sobota, 12 maja 2012

Rozdział III,,Nowy wróg"

Po kilku dniach Luiza wyszła ze szpitala. Gdy wróciła do domu była taka sama jak przed poszarpaniem, była tylko bardziej pewna siebie to dziwne przeciesz została pogryziona przez lwa.Gdy spotkaliśmy ją na dworze podeszła do Lili i powiedziała.
-Myślisz że tylko ty masz swojego obrońcę?! następnym razem to ty wylądujesz w szpitalu!-i odeszła.według całej szkoły Luiza jest najdziwniejszą osobą ze wszystkich. Wieczorem gdy już wszyscy szli do domu Luiza podbiegła do Lili I Wieśka z jakimś wielkim wilkiem.
-I co może teraz zobaczymy kto silniejszy!?-ale Lili i tak poszła do domu.Następnego dnia  Wieśka z rana nie było. Lili się wystraszyła i zadzwoniła do Kevina.
-Kevin Wiesiek uciekł albo go porwali nie wiem! zadzwoń do Kingi i chodzcie do mnie!-powiedziała wystraszona 
-Dobrze, poczekaj na nas już do niej dzwonie!-po 5 min przyszli i zaczęli szkukac go po całym osiedlu ale go nigdzie nie było. Nagle jakiś numer zadzwonił do Lili
-Chcesz zobaczyc jeszcze swojego miśka? przyjdz za 2 godziny do parku masz byc sama-i po chwili się rozłączył. 2 godziny później Lili poszła do parku i zauwarzyła Luizę i Wieśka. Lili rzuciła się żeby ratowc swojego przyjaciela, ale niestety bardzo mocno została uderzona  przez miśka jej wroga .Luiza podeszła do niej i ją podniosła żeby jej misiek zobaczył jak ona cierpi.Wiesiek ze złości rozwalił klatkę w której był więziony, chwycił Lili i pobiegł  z nią do domu,  ale wiedzieli że Luiza nie da im spokoju, wiec muszą wymyślic jak ją powstrzymac.

Rozdział II ,,Poznanie szkoły i mocy"

W szkole gdy Lili i Wiesiek weszli już do szkoły spotkali Kingę i Kevina.
-Cześc Lili co tam?-spytała Kinga
-Przepraszam, ale nie mogę teraz rozmawiac-i Lili poszła.Wiedziała że nie może nikomu powiedziec o miśku, nawet Kevinowi swojemu chłopakowi. Na lekcji Lili cały czas myślała jak to się stało że Wiesiek ożył. Nie słuchała na lekcji, więc gdy pani ją zapytała, dziewczyna nie znała odpowiedzi na pytanie.Wiesiek wyjrzał z za plecaka i podpowiedział jej Lili była zdziwiona ze miś wiedział odpowiedz o ona nie . Nagle zadzwonił dzwonek i wszyscy wybiegli z klasy. Po lekcjach zaprosiła Kinię i Kevina do siebie. Nie dała rady tego utrzymac w tajemnicy. Gdy weszli domu wyjęła Wieśka z plecaka. Na początku się bardzo wystraszyli, a Kinga nawet zemdlała.Gdy już wstała zapoznali się z Wieśkiem.
-Hej mam na imię Wiesiek a wy?
-Siema jestem Kevin a to jest Kinga.Jak to możliwe że ty gadasz?
-To zbyt skomplikowane. Później wam opowiem a teraz  chodzcie  cos zjeśc. Podczas jedzenia Lili opowiedziała im o tym jak to się stało i wszyscy się zastanawiali czy Wiesiek ma jakieś moce, bo skoro może rozmawiac to i chyba ma jakieś.Gdy wyszli na dwór bez miśka, ponieważ był zmęczony spotkali Luizę .Lili i Kingi byłą przyjaciółkę. Luiza zaczęła się z Lili przepychac. Wiesiek widząc to bardzo się zdenerwował i po chwili zmienił się w prawdziwego lwa(Wiesiek jest lwem zabawką niewielkiego wzrostu o kolorze żółtym)pobiegł szybko w ich stronę i rzucił się na Luizę. Bardzo mocno została pogryziona i poszarpana, ale co najgorsze to ciężko było Wieśka odciągnąc od niej. Kinga szybko zadzwoniła po karetkę i pojechała. Lili,Kinga,Kevin i Wiesiek poszli szybko do domu żeby nikt nie zauwarzył wielkiego lwa grasującego po osiedlu, to by było dziwne zobaczyc coś takiego. Wszyscy mają nadzieje ze Wiesiek aż tak mocno jej nie zranił.Nie dośc ze ma on zdolnośc do przemiany w prawdziwego lwa,ale tez jest bardzo mądry.O co chodzi?

Rozdział I ,,Początek"

Pewnego dnia, dziewczyna o imieniu Lili skończyła właśnie 15 lat więc postanowiła wyrzucic swoje stare maskotki, wiec wzięła jakieś duże pudełko, wrzuciła je tam i wyniosła.Gdy wyszła z klatki akurat zaczęło padac. Po drodze jeden z jej miśków wypadł i go zostawiła w kałuży bo był już mokry.Kiedy wracała do domu nagle walnął w niego piorun, więc szybko uciekła do klatki. W nocy gdy już usypiała widziała jakieś cienie w oknie, więc się wystraszyła i szybko zasnęła. Następnego dnia gdy już wstała spojrzała na podłogę koło łóżka a tam leżał jej miś który jej wczoraj wypadł. Ze strachu szybko uciekła z pokoju i nagle usłyszała jakiś obcy głos.
- Czemu ona uciekła? zobaczyła ducha czy co?-powiedział głos dobiegający z pokoju.Lili pomyślała że to nie możliwe żeby ten misiek nagle zaczął mówic. Weszła do pokoju a gdy on się odwrócił i spojrzał na nią oboje zaczęli krzyczec. 
-Jak to możliwe że ty gadasz?! spytała dziewczyna.
-Jak to możliwe że ty mnie słyszysz?! a i tak w ogóle to jestem Wiesiek-odpowiedział pluszak.
-Wiesiek ?co to za imię? a ja jestem Lili.
-A to akurat wiem.
-Jak to się stało że ty gadasz?!
-Nie wiem! pamiętam tylko jak mnie piorun walnął i  dalej pustka- odpowiedział smutny Wiesiek.
-Ja się nie dziwie w końcu masz tam wate-odpowiedziała - Dobra ja idę zaraz się spuźnie do szkoły-ubrała się,  zarzuciła plecak, wzięła śniadanie do szkoły i zabrała ze sobą Wieśka.