- Czemu ona uciekła? zobaczyła ducha czy co?-powiedział głos dobiegający z pokoju.Lili pomyślała że to nie możliwe żeby ten misiek nagle zaczął mówic. Weszła do pokoju a gdy on się odwrócił i spojrzał na nią oboje zaczęli krzyczec.
-Jak to możliwe że ty gadasz?! spytała dziewczyna.
-Jak to możliwe że ty mnie słyszysz?! a i tak w ogóle to jestem Wiesiek-odpowiedział pluszak.
-Wiesiek ?co to za imię? a ja jestem Lili.
-A to akurat wiem.
-Jak to się stało że ty gadasz?!
-Nie wiem! pamiętam tylko jak mnie piorun walnął i dalej pustka- odpowiedział smutny Wiesiek.
-Ja się nie dziwie w końcu masz tam wate-odpowiedziała - Dobra ja idę zaraz się spuźnie do szkoły-ubrała się, zarzuciła plecak, wzięła śniadanie do szkoły i zabrała ze sobą Wieśka.
Niby I rozdział a już mnie wciągnęło.
OdpowiedzUsuńPisz dalej masz talent.
Ciekawi mnie co będzie dalej.
Pozdrawiam Nie znajomy
ciekawy pomysł na opowiadanie ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie
http://fefa-opowiadaniaoonedirection.blogspot.com/